Biblioteka Pedagogicza w Slupcy poleca and Remigiusz Rybski: „The Book of Whispers, a combination of tragedy and fairy tale, and even a certain magic or charm .”

Biblioteka Pedagogicza w Slupcy poleca and Remigiusz Rybski: It is worth to read The Book of Whispers, because it is unusual: a combination of tragedy and fairy tale, and even a certain magic or charm .

Varujan Vosganian and translator Joanna Kornaś-Warwas were awarded the Central European Literary Award ANGELUS 2016. The book was also honored with the Reader’s Award. Natalia Gorbabiewska 2016

My first association with the title of Varujan Vosganian’s book was immediate and yet surprising, although (as it turned out) very accurate. I remembered the verse of the song „Whisper”, which Ludmiła Jakubczak had once sang: „Whisper to me, speak in a whisper that no one else’s words should have heard …” I think it sounded like that. I think, because I quote from memory, not without a reason, because „Book of Whispers” is above all a book about remembering.

This is an extraordinary story about the Armenians, their history, whose pages have been stained with their own blood. It is a story about the convoys of exiles and massacres of the Armenians, but also about their struggles and wandering around the world, that is, where it was safer and where it was possible to survive. It is a story about their dreams and (often unfulfilled) hopes and about the cruelty of history that „laughs at us from ear to ear.” The cruel laughs all the time, not only in the tragic years of Armenians: 1895-1922 (this is the border dates, the beginning and the end of their genocide, which culminated in 1915), also in more modern times, the communist era in Romania. The story is extraordinary, because although it tells about the tragedy of the Armenian nation, it is also told in a surprising way: in fragments straight and smoothly like an evening fairy tale with pictorial and colorful language … In this story, the story combines with biographical and feature themes. Biographical, because it was Varujan Vosganian who played the role of a „storyteller” of the book of whispers, among the „Armenian old people of his childhood”, who told him these stories were also his grandparents and other relatives. Everything in this „whispered” story has its own weight, everything plays a part in it: in addition to human fate also items, trees, fruits, and even fragrances …

But as in fairy tales (and in life) happens: fairy tales can not stand the confrontation with real life, in all its scenes, more and more cruel told with a more sparing language. The contrast between fragments like a fairy tale, and the descriptions of convoys, and the ways of extermination of Armenians is terrible – the magic splashes immediately …

„Book of Whispers” is not a book that is easy to read, primarily because of this drastic theme, whose „genre weight” (and so big after all) is all the greater because it is literal, because it is presented without any cover or insinuation. It is also difficult due to its multithreading, or rather the way of combining threads, the course of the story, maybe not always (at least for me) understandable.

Despite this, I would like to recommend you a „Book of Whispers”. It is worth to read this book, because it is unusual: a combination of tragedy and fairy tale, and even a certain magic or charm (maybe this is the author’s credit, that he found in those whispers some, even dim, but charm, which really is not there at all Or maybe it is in the diversity of language: both colorful and economical – always accurate …) makes the „Book of Whispers” really impressive! Certainly, the great merit of Polish translation, it is worth adding here that both the author of the book and the translator: Joanna Kornaś-Warwas were awarded the Central European Literary Award ANGELUS 2016. The book was also honored with the Reader’s Award. Natalia Gorbaniewska 2016.

Remigiusz Rybski

 

Varujan Vosganian i tłumaczka Joanna Kornaś-Warwas zostali nagrodzeni Literacką Nagrodą Europy Środkowej ANGELUS 2016. Książka została uhonorowana także Nagrodą Czytelników im. Natalii Gorbabiewskiej 2016

Moje pierwsze skojarzenie z tytułem książki Varujana Vosganiana było natychmiastowe, a mimo to zaskakujące, choć (jak się okazało) bardzo trafne. Przypomniał mi się wers piosenki „Szeptem”, którą kiedyś śpiewała Ludmiła Jakubczak: „Szeptem do mnie mów, mów szeptem, by nikt inny twoich słów nie słyszał…” chyba właśnie tak to brzmiało. Chyba, bo cytuję z pamięci, nie bez przyczyny, bo „Księga szeptów” jest przede wszystkim książką właśnie o pamiętaniu.

To niezwykła opowieść o Ormianach, o ich historii, której karty zostały splamione ich własną krwią. To opowieść o konwojach wygnańców i masakrach Ormian, ale także o ich walce i wędrówkach po świecie, czyli tam, gdzie było bezpieczniej i gdzie dało się przeżyć. To opowieść o ich marzeniach i (często niespełnionych) nadziejach, i o okrucieństwie historii, która „… śmieje się z nas, szczerząc się od ucha do ucha.” Okrutnica śmieje się zresztą cały czas, nie tylko w tragicznych dla Ormian latach: 1895-1922 (to daty graniczne, początek i koniec ich ludobójstwa, które swoją kulminację miało w roku 1915), również w czasach bardziej nam współczesnych, czasach komunizmu w Rumunii. Opowieść jest niezwykła, bo choć opowiada o tragedii narodu ormiańskiego, to również jest opowiedziana w sposób zaskakujący: we fragmentach prosto i płynnie niczym wieczorna baśń językiem obrazowym i kolorowym… W tej opowieści historia łączy się z wątkami biograficznymi i fabularnymi. Biograficznymi, bo to właśnie Varujanowi Vosganianowi przypadła rola „opowiadacza” księgi szeptów, wśród „ormiańskich starców jego dzieciństwa”, którzy opowiadali mu te historie znaleźli się też jego dziadkowie oraz inni krewni. Wszystko w tej „wyszeptanej” opowieści ma swoją wagę, wszystko odgrywa w niej swoją rolę: oprócz ludzkich losów także przedmioty, drzewa, owoce, a nawet zapachy…

Ale jak to w bajkach (i w życiu) bywa: baśnie nie wytrzymają konfrontacji z prawdziwym życiem, we wszystkich jego odsłonach, coraz bardziej i bardziej okrutnych opowiedzianych już bardziej oszczędnym językiem. Kontrast między fragmentami jak z bajki, a opisami konwojów, a także sposobów eksterminacji Ormian jest straszliwy – czar pryska natychmiast…

„Księga szeptów” nie jest książką, którą łatwo się czyta, przede wszystkim ze względu na ów drastyczny temat, którego „ciężar gatunkowy”(i tak przecież duży!) jest tym większy, bo dosłowny, bo przedstawiony bez jakichkolwiek osłonek, czy niedomówień. Jest trudna także ze względu na swoją wielowątkowość, czy może raczej sposób łączenia wątków, toku opowiadania, może nie zawsze (przynajmniej dla mnie) zrozumiałym.

Mimo tego, chciałbym polecić Państwu „Księgę szeptów”. Warto tę książkę przeczytać, bo jest niezwykła: połączenie tragizmu z baśniowością, a nawet pewną magią, czy urokliwością (może to zasługa autora, owego „opowiadacza”, że znalazł w tych szeptach jakiś, choćby nikły, ale urok, którego tak naprawdę wcale tam nie było?! A może tkwi on w różnorodności języka: zarówno barwnego, jak i oszczędnego – zawsze celnego…) sprawia, że „Księga szeptów” naprawdę robi wrażenie! Z całą pewnością duża w tym zasługa polskiego przekładu, warto tu dodać, że zarówno autor książki, jak i tłumaczka: Joanna Kornaś-Warwas zostali nagrodzeni Literacką Nagrodą Europy Środkowej ANGELUS 2016. Książka została uhonorowana także Nagrodą Czytelników im. Natalii Gorbaniewskiej 2016.

Remigiusz Rybski